Dotychczas stosowane metody i techniki sprzątania odchodzą do lamusa. Cały czas odczuwamy presję na obniżenie kosztów, ekologię, skrócenie czasu pracy. Nie inaczej ma się sprzątanie w szpitalach. Oto prosty sposób na obniżenie kosztów i skrócenie czasu pracy podczas czyszczenia podłogi w sali pacjentów.
W sali szpitalnej, na której leżą pacjenci mamy kilka obszarów do posprzątania:
- podłoga, po której stąpają pacjenci i personel medyczny
- powierzchnie ponadpodłogowe
- łazienka
Skupmy się na podłodze. Dotychczas stosowaną metodą było mycie podłogi grubym mopem bawełnianym. Po zużyciu jednego wkładu mop trafiał do kuwety, a następnie do pralni, gdzie był prany i dezynfekowany, a następnie znowu trafiał do „obiegu”. Jedna sala – jeden wkład, dzięki czemu zakażenia z jednego pomieszczenia nie przedostają się do drugiego.
Jakie są wady tego rozwiązania? Wkład bawełniany trzeba wyprać oraz zdezynfekować. Zużycie każdego dnia w szpitalach jest wysokie – policzmy np. 50 sal i 50 łazienek to pochłania 100 wkładów dziennie. Taki system generuje duże koszty, wysokie zużycie wody i prądu, o pracy operatorów nie mówiąc.
Tymczasem okazuje się, że nie ma konieczności stosowania grubych wkładów bawełnianych w salach szpitalnych. Dlaczego:
- w salach szpitalnych nie ma dużego ruchu, przewija się tutaj dzienne raptem 10-20 osób (licząc z obchodem zespołu lekarskiego)
- podłoga myta jest codziennie.
Oznacza to, że poziom zabrudzeń jest stosunkowo niewielki, więc nie ma potrzeby stosowania wkładu, który jest przeznaczony do mycia naprawdę mocno zabrudzonych podłóg. Natomiast personel sprzątający dostrzega inny problem, a mianowicie: kurz, pył, włosy, farfocle, przędza bawełniana z pościeli.
Podczas mycia podłogi na mokro zabrudzenia luźne po nasączeniu wodą, przyklejają się do wilgotnej podłogi. Mycie ósemkowe w pewym stopniu rozwiązuje ten problem, ale jednak spowalnia pracę w momencie, gdy trzeba omijać koła od łożek i szafek, nogi krzeseł, stojaki od kroplówek itd. Zebranie wszystkich zanieczyszczeń luźnych mokrym wkładem bawełnianym za jednym razem stanowi nie lada problem.
I dlatego też najlepszym rozwiązaniem będzie zastosowanie jednorazowych ściereczek (czyściw) do mycia podłóg. Procedura jest następująca:
- Na stelaż mopa zakładam suchą ściereczkę i zamiataniam całą powierzchnię zbierając wszystkie zanieczyszczenia luźnie – ruch ósemkowy jest wskazany
- następnie na ten sam stelaż zakładam wilgotną ściereczkę zaimpregnowaną i przecierem na mokro całą podłogę myjąc i dezynfekując ją jednocześnie.
Zalety powyższej techiki sprzątania:
- pomimo dwukrotnego przemopowania całej sali czas sprzątania trwa tyle samo, co mycie podłogi mopem bawełnianym,
- mycie podłogi jest skuteczniejsze, zgodne ze sztuką – najpierw zamiatanie a potem mycie podłogi na mokro,
- oszczędzamy dużo kosztów – na jedno mycie sali zużywają się tylko dwie ściereczki, które kosztują grosze.

